Edycja 28-2002R.

I nagroda

MIŁOSZ KAMIL MANASTERSKI

Sztuka Kochania

 

na spotkanie z Bogiem

ruszamy odświętnie ubrani

 

przez sześć dni

przygnieceni własnymi krzyżami

zapominaliśmy kolejność przykazań

 

 

stajemy w jednym kościele

z bliźnimi, którzy przez cały tydzień

uczyli nas cierpliwości

 

słuchając kazania łudzimy się

że następny tydzień spędzimy

wśród braci

 

nie wilków

 

na tym właśnie

polega wiara

II nagroda

PAWEŁ KĘSKA

Jesień Bałtyku

 

tuż przed snem

mgła

w porcie

kałuże rtęci

zmęczone tawerny

trzepocą

morskie ptaki

ognie

 

futrzany płaszcz

z białym kołnierzem

siwe ognie

od morza

ciągnie śnieżyca

jesienne

nieprzytomne

brzegi

Bałtyku

Zaśnięcie

Najświętszej

Antwerpii

III nagroda

EWA DRZEWIECKA

 

Ta Góra nie jest

tylko Twoją górą

nie dam się z niej

zepchnąć

traktatem o cierpieniu

ja tam wchodzę

każdą stopą

każdym dniem

każdą linią oliwkową

III nagroda

 

ANNA KUHN – CICHOCKA

 Z cyklu:

„Miasteczko z widokiem na rzekę”

 

***

miasteczko

zatrzymała rzeka

przysiadło na wysokiej skarpie

i tak zostało

na grzędach uliczek

mościły się domy

czasem któryś

czerwieniał z dumy

świeżo paloną cegłą

wiosną na brzegu

kociły się wierzby

i wiatr suszył

wyprane błękity

jesienią czarny kołnierz lasu

osłaniał od północnych wiatrów

 

stąd wszędzie daleko

Nagroda specjalna Płockiego Oddziału Związku Literatom Polskich

ANDRZEJ WODZIŃSKI

Modlitwa

Ze spracowanych dłoni

budujesz pospiesznie – modlitewną kapliczkę

gdy choroba i bieda w domu,

szybko tworzysz alabastrowobiałą budowlę

jak górale spiesznie budujący u cepra – domek letni

by zdążyć i powrócić do hal przed zimą.

  1. o) opuchniętych palców budujesz

lilipucią ażurową błagalną bazyliczkę

jest malutka ale zmieścisz w niej

wszystkie swoje prośby

do Pana na chmurze.

 

xxxxxxxxxxxx

 

Dłonie składasz do modlitwy

jak pływak przed wielkim maratonem

przez dwa oceany i jedno morze ~

wykonujesz znak hańby sprzed dwóch tysięcy lat na czole

i skok i chlup i płyniesz w lodowatej wodzie.

 

xxxxxxxxxxxx

 

Z dziesięciu palców – kolumn

i z dwóch naw dłoni

budujesz kolegiatę boleści bez zakonników

-ruchomy domek próśb

do Marysi niebieskiej

bo tylko Ona chce cię słuchać.

Na zabrzmiałych bólem nogach

idziesz ciągle pod górę

zawsze po wybojach.

idziesz, łakomie patrząc na piękne rzeczy

i na szczęśliwych mimo ciebie – ludzi.

Nagroda Zarządu Oddziału Miejskiego

Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Płocku

BEATA KUREK

O jesieni

Jak wygląda jesień

Nie jest to na pewno szykowna dama

w złotej sukni rosy…

ani zgrabna kobieta w szalu.

Ale staruszka w fartuchu

niosąca ziemniaki z pola